Sandomierzanie i goszczący w mieście turyści byli w sobotę świadkami wyjątkowego wydarzenia – koronacji żony Władysława Jagiełły Elżbiety Granowskiej z domu Pileckiej, wojewodzianki sandomierskiej na królową Polski. Inscenizacja była kulminacyjnym punktem Turnieju Rycerskiego połączonego z Jarmarkiem Jagiellońskim.

ZOBACZ TAKŻE:
Disco Hit Festival w Kobylnnicy


(Źródło: gp24.pl)

Na Rynek Starego Miasta najpierw wkroczył dwór sandomierski, później arcybiskupi i biskupi, kwiat polskiego rycerstwa, wreszcie Władysław Jagiełło, król Polski i Litwy oraz jego małżonka Elżbieta Granowska.

Monarcha poślubił urodziwą wojewodziankę sandomierską 600 lat temu, w maju 1417 roku, w Sanoku. Zrobił to mimo głosów sprzeciwu ze strony doradców. Później koronował ją na Wawelu na królową Polski. To wydarzenie, przy licznie zgromadzonej na Rynku publiczności, odtworzyła Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej.

Królewską parę powitał kasztelan Karol Bury.
- Bóg tak chciał, bo nie może być inaczej, jak to, że za sprawą jegoż to ręki, za żonę pojąłem obecną tutaj Elżbietę, wojewodziankę sandomierską, która jako mostem łączy tę krainę z moim sercem – mówił Władysław Jagiełło.

Później odbył się akt koronacji. Elżbieta otrzymała atrybuty władzy królewskiej - koronę, berło i jabłko.

- Oto Elżbieta, królowa Polski – oznajmił zgromadzonym kasztelan. Na Rynku rozległy się brawa.

Król Władysław Jagiełło dokonał pasowania na rycerzy Aleksego Przemysława z Sokolnik i Norberta ze Świątnik. Na cześć królowej Elżbiety pokazane zostały tańce dworskie, a następnie ogłoszono turniej rycerski. Widowiskowy konny turniej kopijniczy z udziałem najsłynniejszych polskich rycerzy: Zawiszy Czarnego z Garbowa, Dobiesława z Oleśnicy, Mszczuja ze Skrzynna i Powały z Taczowa odbył się na Placu Jana Pawła II.

Historyczne inscenizacje z udziałem rycerzy połączone są z dwudniowym Jarmarkiem Jagiellońskim, imprezą promującą dawną kulturę mieszczańsko-kupiecką. W Rynku prezentuje się ponad 70 wystawców z rękodziełem artystycznym i tradycyjnymi wyrobami kulinarnymi. Można skosztować staropolskich serów, wędlin, miodu pitnego i chleba na zakwasie.

Skwer znajdujący się między katedrą a zamkiem zmienił się w historyczne obozowisko rzemieślnicze, w którym można zobaczyć między innymi pokazy kowalstwa i tkactwa.
Imprezie towarzyszą również koncerty. W sobotę po południu na Starówce rozbrzmiewała polska muzyka tradycyjna w aranżacji formacji Kipikasza.

Jarmark Jagielloński kontynuowany był w niedzielę. Były kramy,oglądać można było uroczyste zmiany warty formacji pieszych z XV wieku w wykonaniu Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej.

Swój recital miała Elżbieta Dębska - piosenkarka, kompozytorka i aktorka.
Ciekawe było obozowisko rzemieślnicze, gdzie dodatkowo odbywały się warsztaty gotyckiej kaligrafii. Prowadziło je będzie Krakowskie Bractwo Grodzkie.

Z regionu

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Mm (gość)

O festiwalu w Kobylnicy napisałam bo to żałosna rozrywka,za to Inscenizacja w Sandomierzu jak najbardziej na poziomie,brakuje tam tylko dobrej oprawy muzycznej z epoki.W ogóle z poziomem muzyki kiepsko u nas,nawet w kościele.Kultura upadła ze nie powiem co na weselach się wyprawia,może cygańskie kapele powinny wrócić.

Mm (gość)

Dramat,jak można czegoś takiego słuchać,te smutne twarze mówią wszystko,taka "rozrywka " to strata czasu.